Sztuki i banialuki

Archiwum: luty 2013

Wiersz bez tytułu

Pierwszy chyba wiersz, któremu nie mogę nadać tytułu. Ba, nie mam nawet propozycji, jakby go nazwać! Pozostał więc nn (nazwisko nieznane). Mierzy się z dość trudnym tematem: śmiercią. Nie wiem, czy dobrze z niego wybrnęłam. Dwa dzieła malarskie, o których jest mowa w wierszu, umieszczę poniżej.     ***   Dla niego walcuje na balu Z miłością i w purpurach Wśród lampionów dostojnych Jak d... czytaj dalej

komentarze: 19

Wyróżnienia itp.

To ma stanowczo zbyt angielską nazwę. Niestety, jako wróg tego języka, nie jestem w stanie jej tu zapisać. Ogólnie polega na tym, że piszę siedem faktów na swój temat, i proszę o to samo 15 osób. Niech bedą tymi osobami pierwszych piętnastu nieszczęśników, co to przeczytają. A teraz o mnie:   1. Czytam właśnie ,,Kolumbów" Bratnego i jestem zachwycona. Polecam wszystkim historykom powyżej 15 l... czytaj dalej

komentarze: 13

Poznajcie pewnego człowieka...cz.2

Chciałabym przedstawić wam kolejnego poetę, człowieka, który dla mnie uosabia najgenialniejszą i najoryginalniejszą poezję z czasów współczesności. Nie zajmował się on, jak większość kolegów po fachu, swoimi przeżyciami i problemami. On poświęcił życie sprawie ludzkości-  w dosadnej, prostej formie ukazywał jej błędy i przywary, ,,zdzierał jej maski". Nie bawił się w piękne metafory i opiewanie... czytaj dalej

komentarze: 13

Woda życia

Coś dziwnego wpadło mi do głowy...Całkiem przypadkiem, do tego. Dawno nic nie umieszczałam, więc to opowiadanie wrzucam już teraz, nie czekając na weekend. Zreszta, jak walentynki, to trzeba zepsuć humor wszystkim zakochanym...       Woda pachniała słodko jak perfum. Na wszelki wypadek przebadałam jej skład pod kątem obecności glicerolu. Oczywiście żadnej wzmianki na ten temat nie było, osz... czytaj dalej

komentarze: 14

Filozofia końca i początku

Niedziela, czyli wspaniały czas pojednania z komputerem. Co prawda w sobotę też z niego korzystałam, ale tylko do celów filmowych- oglądałam film pt. ,,Wojaczek". Robi wrażenie, zwłaszcza dla osoby tak empatycznej jak ja. Prawie fizycznie czułam to wszystko co główny bohater, jego ból i zagubienie, i było to naprawdę straszne. W każdym razie cieszę się, że obejrzałam.    Do umieszczenia kolejn... czytaj dalej

komentarze: 7