Sztuki i banialuki

Archiwum: kwiecień 2012

sprostowanie

Uwaga, komunikat z najwyższego centrum kontroli gitar, czyli od mojej siostry: rosyjskie gitary klasyczne maja po siedem strun! Tak więc Jezusek nie jest wyjatkiem. No cóż, skąd ja, prosty laik, mogłam o tym wiedzieć? czytaj dalej

opowiadanie wakacyjne

Opowieść wakacyjna, jak dobrze wyjdzie to dam ja na konkurs. Jak źle to tylko do czytania. Ostatni kawałeczek. Takie nic, zaledwie dziesięć kilometrów, dobrą, asfaltową drogą z szerokim poboczem. W porównaniu z tym co przeszłam przez ostatnie dwa miesiące zwykły spacerek. Oczywiście właśnie na tym kawałeczku, kiedy dosłownie czułam dom, złapał mnie zmierzch. Wiem, to moja wina, za długo odpocz... czytaj dalej

komentarze: 1

opowieść z życia wzięta czyli Na właściwej drodze

Tak lekka historyjka oparta na faktach. Pisałam ją jakis rok temu, więc styl może być nie najlepszy. Uwaga, długie to!     Sześcioletnia dziewczynka stała oparta o płot padoku i z uwagą obserwowała pasące się konie. Obok niej leżał na trawie jej rower. Przyjeżdżała tu codziennie o tej samej porze, żeby popatrzeć na jeżdżących. Dzisiaj taż tak było: na padok weszła Anna i wzięła kasztanowat... czytaj dalej

komentarze: 1

wiersz bez tytułu po wysłuchaniu pewnej piosenki

,,Dziwny jest ten świat…” Parodiuje świetnie mama Piosnkę z swoich lat.     Prawda, prawda szczera Już dla tego świata Nie ma bohatera!   Po stromym zboczu występku Pędzi na łeb, na szyję Do piekielnego zgiełku!     Narzekają i gderają Że króluje nam głupota Sami zaś zapominają Że:   czytaj dalej

komentarze: 1

obrazy w galerii

Dodałam do galerii kilka moich obrazków; pastelowe niezapominajki, moje ukochane konie(arab, ołówkiem) dziewczynę z różą(marker) i świerk (farby plakatowe). Nie są to może arcydzieła, ale znajomi mówią, że mam talent, więc chce to sprawdzić u nieznajomych. czytaj dalej

komentarze: 1

Opowieść o największej z potęg

Piękna dziewczyna z długimi, rozwianymi włosami trzymała w ręku miecz. Jechała na olbrzymim, ognistym smoku. Z jego nozdrzy buchała para, niewielkie skrzydła opadały z wysiłkiem. Potężny ogon ze świstem przecinał powietrze. Światem wstrząsnął ryk, aż księżyc zachwiał się niespokojnie, burząc spokój pana Twardowskiego. Oto na horyzoncie pojawiły się ciemne zastępy, hucząc i wyjąc. Ich kołtuniast... czytaj dalej

komentarze: 1

dwa wiersze

Poeci wyklęci Ach, jak ja bym chciała pójść na wrzosowisko gdzie początek nieba         skąd do piekła blisko!   Powstańcie, poeci wyklęci jak za (nie)dawnych lat zburzcie mury niechęci nie zważając na świat!   Świata się nie naprawi kręcą głowami ludzie. Na co, po co, dlaczego zmieniać go chcecie czytaj dalej

komentarze: 1

Przedstawienie pt. Eldorado

Scena kwadratowa, pustynia z kaktusami. Wielkimi, z trzema ramionami. Z lewej strony stos kamieni, zakrywający jej część przed publicznością. Z prawej strony, w pewnym oddaleniu jaskinia. Na środku, pod kaktusem siedzi gość z gitarą, w kowbojskim kapeluszu, dżinsach i koszuli w kratę. Przygrywa na gitarze, podśpiewując fałszywo. Obok niego stoi zniszczony znak parking. Z prawej strony podchodzi... czytaj dalej

Opowiadanie 2 czyli Poszanowanie mądrości

Mieszkańcy miasta Konkordii żyli w dostatku i luksusach. Ponieważ miasto leżało nad morzem, prowadzili handel z innymi państwami jak również dowozili towary do swojego kraju. Morze było spokojne, statki nie tonęły, więc mieszkańcy bogacili się w oszałamiającym tempie. Niestety , im kto ma więcej, tym więcej chce mieć. Konkordianom nie podobało się, że muszą płacić państwu podatki, chociaż nie b... czytaj dalej

Opowiadanie 1 czyli Kostka

Biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Tylko do takiego wniosku można było dojść, przyglądając się bliżej tej sprawie. Nieczęsty przypadek w naszej spokojnej okolicy. Dwóch heretyków, i to na raz. Nikt nie wie, skąd przywędrowali i skąd wzięli głoszone idee. Grasowali u nas prawie dwa miesiące, aż wreszcie ktoś powiadomił Świętą Inkwizycję. Nie mam pojęcia, kto, ale niech mu chwała! Uwolnił nas o ... czytaj dalej

komentarze: 2